Zasiądźcie bliżej ognia, druhowie. Niech blask dębowych szczap rozgoni majowe mgły, co to jeszcze pełzną od koryta Odry, zimne i wilgotne niczym palce Marzanny. Słyszycie ten szum w koronie lipy? To nie tylko wiatr – to tętno życia, które w tym czasie, zwanym przez nas Trawieniem, pulsuje tak mocno, jak nurt naszej rzeki. Wy dziś mówicie „miłość”, kłaniając się obcym bogom, lecz my, Dziadoszanie, ludzie tej ziemi i tych łęgów, pamiętamy imiona Matek i Córek, które temu uczuciu nadały barwę i ład.
Gdy Kraina Łęgów Odrzańskich stroi się w soczystą zieleń, nadchodzi czas, w którym magia płodności spotyka się z dostojeństwem rodu. Poznaj tajemnice Lady i Leli – słowiańskiego duetu Matki i Córki, które od wieków patronują kojarzeniu par, strzegą miru domowego i złotym kluczem otwierają serca Dziadoszan na wiosenne odrodzenie.
Posłuchajcie szeptu popiołów… Wy, młodzi, myślicie, że wiosna to tylko słońce i kwiaty. Jednak dla siewcy z naszych grodów w Obiszowie czy Chobieni, wiosna to przede wszystkim wielki powrót Harmonii. Nazywamy Ją Ladą. Wy, w nowych księgach, spieracie się, czy to Bóg, czy Bogini. Lecz my, wołchwowie, wiemy: Lada to Pani Ładu. To Ona sprawia, że po chaosie zimy świat wraca do porządku. To Ona trzyma pieczę nad pomyślnością rodziny i świętą swadźbą – naszym słowiańskim ślubem.
Lada jest jak nasza Mokosz, lecz jaśniejąca, słoneczna. To Ona stoi u boku Dadźboga i pilnuje, by ogień witalny nie zmienił się w niszczycielski pożar. Kiedy nasze niewiasty w grodzie w Przedmościu przędą len, z którego powstaną wasze lniane giezła, to Lada prowadzi ich palce, by nić życia była mocna i prosta. Jest patronką moralnej czystości i niewinności, którą kronikarze przyrównywali do samej rzymskiej Diany.
Lecz spójrzcie niżej, w cień młodych brzóz… Tam tańczy Jej córka, Lela. Jeśli Lada jest Ładem i Prawem, to Lela jest Pięknem i Pragnieniem. Jest najmłodszą z Bogiń, patronką dziewcząt, które po raz pierwszy wplatają wianki we włosy. Jej imię drży w słowach „lulania” i „leli-poleli”, którymi wasze matki usypiały was w kołyskach. Lela to radosna zwiastunka letnich dni. To Ona sprawia, że pąki bzu pękają, a krew w młodych mężach zaczyna wrzeć niczym oskoła w brzozowym pniu.
Gdy nadchodzi czas Stada – naszego największego wiosennego święta – cała Kraina Łęgów Odrzańskich staje się jedną gromadą. To wtedy, przy ogłuszającym klaskaniu dłoni, które ma wypędzić licho, wzywamy Ich imiona: „Łada, Łada, i Leli, i Leli!”. Nie są to tylko refreny pieśni. To zaklęcia! Dziewczęta uzbrojone w kije i miecze tańczą w korowodzie, udając walkę, by ochronić płodność ziemi. Chłopcy smagają panny witkami brzozy, przekazując im jurną siłę Leli. W tym świętym zapamiętaniu, w blasku stosów rozpalanych na wałach naszych grodów, para staje się jednością. Co Lada uporządkuje, to Lela upiększy.
W cyklu wegetacyjnym Lada to słońce, które zagrzewa glebę do przyjęcia ziarna prosa – naszego słowiańskiego złota, którego ziarna archeolodzy odnajdują w naszych kościach jako dowód naszej tożsamości. Lela zaś to rosa, to pierwszy zielony pęd, to wilgoć, która daje życie. Bez Ich zgody ziemia pozostałaby jałowa, a lud Dziadoszan zniknąłby w mrokach zapomnienia.
Pamiętajcie więc: gdy jutro o świcie pójdziecie nad Odrę i poczujecie zapach budzących się ziół, nie depczcie ich bezmyślnie. To lada moment Lela ucałuje każdy listek. Szanujcie ład swoich domostw i piękno swoich wybranek. Bo dopóki pieśń o Ladzie i Leli niesie się nad nadrzecznymi łęgami, dopóty krąg życia w Krainie Dziadoszan nie zostanie przerwany.
Ciekawostka historyczna
Choć Lada i Lela bywają dziś nazywane „bóstwami rzekomymi”, archeologia rzuca na ten kult fascynujące światło. Na wyspie na jeziorze Tollensee (dorzecze Odry, nieopodal terenów Dziadoszan) odnaleziono słowiański posąg o wysokości 178 cm, przedstawiający dwie zrośnięte głowami i tułowiami postacie z wąsami. Co ciekawe, posągowi temu towarzyszył mniejszy pal, przedstawiający schematycznie zaznaczoną postać żeńską. Badacze tacy jak Andrzej Szyjewski widzą w tym materialny dowód na kult bliźniaczych bóstw oraz żeńskiej siły opiekuńczej (Leli/Dzidzileli), co idealnie koresponduje z mitem o Matce i Córce.
A Ty, czy czujesz w swoim życiu działanie Lady – słonecznego ładu i spokoju? A może wolisz energię Leli, która każe Ci szukać piękna i nowości? Czy w Twojej rodzinie przetrwały opowieści o swataniu par w majowe noce? Podziel się w komentarzu swoimi nadrzecznymi tradycjami! Niech mądrość Dziadoszan niesie się dalej przez Krainę Łęgów Odrzańskich!
Na podstawie:
- Pełka L. J., Polska demonologia ludowa. Wierzenia dawnych Słowian.
- Gieysztor A., Mitologia Słowian.
- Brückner A., Mitologia Słowiańska i Polska.
- Gniazdo. Rodzima wiara i kultura, nr 1(19)/2019 oraz nr 1(22)/2021.
- Szyjewski A., Religia Słowian.
- Trentowski B., Bożyca – Rzecz wstępna.
- Linkner T., Słowiańskie Bogi i demony – Z rękopisu Bronisława Trentowskiego.
- Opracowania dotyczące plemienia Dziadoszan (K. Czapla, G. Kiarszys, D. Nowakowski).
- Walkowiak D. Z., O potrzebie duchowej odnowy Święta Stado, „Gniazdo” 2023, nr 2(31).

