Wracam z gościńca, a pieśń, którą dziś niosę… Och, na brodę Odyna! Czy ta melodia nigdy się nie skończy? Moja lutnia już sama płacze, gdy muszę znów uderzać w te same, bolesne struny. Znów fałszywy mędrzec. Znów zaczarowane lustro. Znów utracone złoto.
Tym razem wilk przywdział skórę nie krasnoluda z Alp, lecz naszego własnego, potężnego Orła – klanu Orlen. I znów znalazł ofiarę.
Gdy Orzeł na Sztandarze Okazuje się Wilkiem: Błagam, Klanie Polan, Niech To Będzie Ostatnia Pieśń!
Ileż razy śpiewałem Wam tę sagę? O wojowniku, który usłyszał szept o łatwym złocie. O fałszywym doradcy, co obiecał góry bogactwa. O magicznym lustrze, które pokazywało rosnące monety. O prośbie o klucze do twierdzy, by „pomóc”. I o pustym skarbcu na końcu tej drogi. Zmieniają się tylko imiona ofiar i nazwy grodów. Dziś lament płynie od wojownika, który uwierzył, że sam Wielki Orlen, duma naszego królestwa, wybrał go, by obsypać złotem.
Przyjaciele. Bracia. Siostry. Moje serce krwawi, a głos mi drży z gniewu i zmęczenia. Musimy w końcu przerwać tę klątwę!
Ta Sama Stara Pułapka, Tylko Przynęta Bardziej Lśniąca
Tym razem przynętą były „akcje Orlenu”. Wielkie, narodowe dobro. Symbol naszej siły. Trolle wiedzą, że ufamy temu herbowi. Wiedzą, że obietnica zarobku pod tym sztandarem brzmi wiarygodniej. I niestety, mieli rację. Kolejny z nas dał się zwieść.
Rytuał był ten sam:
- Reklama z fałszywym Orłem, obiecująca cuda.
- Telefon od „doradcy” mówiącego miodem.
- Platforma pokazująca zmyślone zyski.
- Prośba o więcej złota i o zdalny dostęp.
- Katastrofa.
PRZYSIĘGA! Czyście o Niej Zapomnieli?!
Ledwie kilka dni temu składałem Wam OSTATNIĄ PRZYSIĘGĘ. Błagałem, byście wyryli na tarczach swoich umysłów Trzy Żelazne Prawa. Czy tak szybko o nich zapomnieliście? Przypomnę je! A Wy powtarzajcie za mną, aż Wasze gardła ochrypną!
- PRZYSIĘGAM, ŻE NIE UWIERZĘ W ŁATWE, GWARANTOWANE ZŁOTO! (Nawet jeśli obiecuje je sam Król Artur!)
- PRZYSIĘGAM, ŻE NIGDY NIE ODDAM OBCEMU STERU MOJEGO RYDWANU! (Nigdy nie zainstaluję zdalnego dostępu!)
- PRZYSIĘGAM, ŻE ZWERYFIKUJĘ KAŻDEGO OBCYKA, KTÓRY MIANUJE SIĘ MĘDRCEM! (Sprawdzę go w KNF!)
Orlen To Ofiara, a Nie Sprawca!
I jeszcze jedno, druhowie! Wielki Orlen nie ma z tym nic wspólnego! To jego herb, jego dobre imię zostało skradzione i zhańbione przez trolle, by Was oszukać. Prawdziwy Orlen nigdy nie dzwoni z ofertami cudownych inwestycji przez telefon!
Błagam Was. Niech ta saga będzie naprawdę ostatnią. Niech opowieści o ofiarach tego prostego, żałosnego oszustwa staną się legendą z mrocznych wieków naszej naiwności. Opowiedzcie tę historię przy ogniu. Ostrzeżcie swoich bliskich. Niech Trzy Żelazne Prawa staną się naszą drugą skórą. Niech trolle w końcu zdechną z głodu pod naszym murem mądrości.
Wasz coraz bardziej zmęczony, ale wciąż wierzący w Was,
Jaskier.
Runiczne Zaklęcie
Choćby sam Odyn zstąpił z Asgardu i obiecał Ci złoto za nic, a potem poprosił o klucze do Twojej chaty – każ mu pokazać wpis w KNF i nigdy nie instaluj zdalnego dostępu. Przysięga jest święta. Złoto przychodzi z trudu. Koniec pieśni.
